Odeszła
2026-04-16 kategorie: prywatne
Zazwyczaj unikam na tej stronie notek związanych wyłącznie z moim życiem prywatnym, bo nie taki jest jej cel. Ale czasami trzeba zrobić wyjątek.
Odszedł ktoś, kto był ogromnym fragmentem mojego życia w ostatnich kilkunastu latach. Dopiero kiedy wróciłem do domu po tym, kiedy już jej nie było, i mój wzrok padł na stojące - jak zawsze - w przedpokoju kocie miseczki, opuszczone, z których już nikt nie zje ani się nie napije, uświadomiłem sobie, jak bardzo ten kot był obecny w naszym życiu, w każdej jego chwili i aspekcie, jak wiele czynności było podejmowanych - zupełnie bez zastanawiania się nad tym - z instynktownym uwzględnieniem tego, że ona zawsze jest gdzieś przy nas... Jej obecność była tak oczywista, że nawet się o tym nie myślało.
I już jej nie ma... Takie to jeszcze zupełnie nierealne...
Namu Amita Bul.