Najnowsze wpisy ⇓   Anty-Microsoft   Inne komputerowe   Pozostałe

Ta strona to w większości tzw. all-time favourites, czyli klasyka klasyki, albo inaczej remanent ze staroci, czyli rzeczy, które krążą po Internecie od niepamiętnych czasów, nikt już chyba nie wie, skąd pierwotnie się wzięły, ale wciąż tak samo bawią :-). Najnowsze znaleziska będą pojawiać się na końcu strony.

Żarty anty-Microsoftowe

W środowisku informatyków niechęć do Microsoftu i jego produktów jest powszechna, a jej przyczyny na tyle oczywiste, że właściwie nie wymagają wyjaśnienia. Oczywiście tę stronę mogą czytać także nie-informatycy, i jeżeli do nich właśnie się zaliczasz, to w zasadzie możesz się dziwić, czemu ci informatycy tak ciągle czepiają się tych Windowsów, uwzięli się czy co? Może coś wyjaśni ci klasyczny już tekst o stworzeniu komputerowego świata ;-). Za dalsze wyjaśnienie niech zaś posłużą te dwa rysunki, prezentujące bardzo trafnie strategię biznesową tej firmy:

Wiemy już jak działa firma? To teraz pośmiejmy się z jej produktów:

Zainspirowany ostatnimi dwoma rysunkami powyżej napisałem kiedyś program, który naprawdę wyświetla tego typu komunikaty i pytania, a jeżeli odpowiesz, że jednak nie chcesz używać Windows - wyłącza komputer. Program można np. dla żartu umieścić komuś w autostarcie ;-). Poza tym, że w razie "niewłaściwej" odpowiedzi wyłącza komputer, jest zupełnie nieszkodliwy, niczego nie kasuje ani nie przestawia w systemie.
Program możesz ściągnąć tutaj: wersja polska lub wersja angielska.

Jest też film: Prawie jak... (format AVI - DivX; jeżeli nie masz odpowiednich kodeków do oglądania filmów DivX/XviD, zainstaluj sobie odtwarzacz MPlayer; ma on już wszystkie niezbędne kodeki wbudowane)

Ten zestaw klasycznych już staroci uzupełnia najnowsza (anty)reklama Windows Visty znaleziona na stronie BlimpTV. :-)

 
Dowcipy informatyczne

Oczywiście informatycy śmieją się nie tylko z Microsoftu. Poniżej zebrałem perełki "branżowego" humoru informatycznego (ostrzegam nie-informatyków, że mogą niektórych rzeczy nie zrozumieć ;-)):

- Czym różni się student I roku informatyki od studenta ostatniego roku informatyki?

- Student I roku myśli, że 1 kilobajt to 1000 bajtów. Student ostatniego roku myśli, że 1 kilometr to 1024 metry.

- Czym różni się informatyczka w spodniach od informatyczki w spódnicy?

- Czasem dostępu.

Pytanie zadane przez kogoś na IRC-u, cytuję za serwisem http://www.bash.org.pl/:

<pamelus> zrobilem chmod -x chmod
<pamelus> Wie ktos, jak to naprawic?

Z czyjejś sygnaturki mailowej:

groźny jak /usr/bin/python, zwinny jak /usr/bin/lynx [lynx==ryś jak ktoś nie wie], spada na 4 łapy jak /bin/cat, cichy jak /dev/mouse pod miotłą, silny jak /usr/bin/bison... tylko patrzeć jak mu /usr/bin/tail urośnie :-)

A oto genialnie wymyślone ogłoszenie o pracy dla programistów...

Tu sam nie wiem, czy to żart, czy smutna prawda... Wolę uważać, że żart. Czy wiesz, jak się produkuje komputery?

Niewątpliwie natomiast wiele prawdy - o czym wie każdy, kto brał udział we wdrażaniu jakiegokolwiek "biznesowego" projektu informatycznego - jest w tym rysunku. Tworzenie systemu informatycznego dla firmy - stara wersja i nowa wersja (bardziej rozbudowana ;-)).

Bez komentarza...

Słyszałeś/aś coś o programach do automatycznego tłumaczenia? Oto wynik tłumaczenia tej strony z angielskiego na polski przez najlepszy (przynajmniej tak twierdzi jego producent) polski program tłumaczący. Niestety, nie można już sprawdzić własnoręcznie, czy jakość tłumaczenia poprawiła się od czasu, kiedy wykonano ten obrazek, gdyż możliwość tłumaczenia on-line na stronie producenta programu nie jest obecnie dostępna...

Jakiś czas temu fundacja Mozilla ogłosiła konkurs na spot reklamowy Firefoksa. Powstało blisko 300 takich klipów - niektóre z nich bardzo dowcipne. Zamieszczam tu linki do dwóch moim zdaniem najzabawniejszych: Wheee! i Cartoon Firefox.

(Niestety, cała kolekcja filmów zgłoszonych do konkursu została usunięta ze strony Mozilli - prawdopodobnie w związku z ogłoszonym nowym konkursem na ten sam temat)

W jaki sposób naprawdę działa Google?

Oryginalny pomysł na tapetę pulpitu...

Teraz będzie coś teoretycznie dla maniaków gier komputerowych, aczkolwiek ja się do takich nie zaliczam (a gier, o których mowa, nawet w ogóle nie znam), zaś poniższe dwie "flaszki" obejrzałem z przyjemnością:

  • Final Fantasy Tribute - jedna z animacji Legendary Froga (o którym jest też mowa w innym miejscu tej strony), do piosenki opowiadającej historię maniakalnego gracza w Final Fantasy. Warto posłuchać też samej piosenki w MP3 - okaże się wtedy, że słychać w niej coś, czego w wyniku obcięcia pasma nie słychać w wersji flashowej... ;-)
  • The Legend of Zelda - naiwny i toporny styl rysowania w połączeniu z egzaltowanym głosem wyśpiewującym przygody gierczanego bohatera jest po prostu rozbrajający... :-) Tu także możesz sobie ściągnąć piosenkę w MP3.

Kolekcja stron "Koniec Internetu"

Niestety nie mogę sobie przypomnieć autora ani tytułu opowiadania science-fiction, w którym bohater lecący w swojej rakiecie przez kosmos nagle widzi w przestrzeni gigantyczny napis "To jest koniec wszechświata. Nie przekraczaj tego punktu." :-( Na pewno jednak czytał to opowiadanie ktoś, kto stworzył pierwszą stronę pod tytułem "koniec Internetu". Oczywiście szybko znalazło się wielu naśladowców tego pomysłu i "końce Internetu" zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Zebrałem kiedyś małą kolekcję linków do takich stron - niestety spora część z nich już nie istnieje... :(

Jeżeli znasz jeszcze jakąś inną ciekawą stronę typu "koniec Internetu", której tu nie ma - napisz do mnie, chętnie dodam ją do kolekcji!

 
No to pośmiejmy się wreszcie z czegoś innego niż komputery:

Zacznę od absolutnego mistrzostwa, czyli zdjęcia chyba najśmieszniejszego drogowskazu na świecie... Przeczytaj go uważnie (zwłaszcza na samym dole)! Zaiste, "secret" pełną gębą... ;-)

Skoro już jesteśmy przy znakach drogowych, to tutaj jest jeszcze kilka pomysłowych przykładów...

Tytuł tego zdjęcia (niestety nie pamiętam już skąd go ściągnąłem): "Amerykanie nie rozumieją ironii".

O co własciwie chodzi tym antyterrorystom? Zawsze mnie to zastanawiało...

Czesi zawsze byli dosadni... Pokazuje to także ten trafny dopisek na reklamie hipermarketu... ;-)

Nie mam pojęcia, po co temu człowiekowi samochód???

Krótki kurs polskiego dla cudzoziemców...

Historyjka z jakiejś gazety - nie wiadomo czy prawdziwa, ale niewątpliwie zabawna...

Lubisz Coca-Colę? To lepiej nie oglądaj tego obrazka (może naprawdę zniesmaczyć!)

W jaki sposób udawać, że ma się płaski telewizor?

Z cyklu: fachowiec potrafi...

Uczeń też potrafi.

Z kim według CNN graniczy Polska?
Ale nic dziwnego, skoro świat według Amerykanów wygląda tak...

Czasami jednak naprawdę trudno się zorientować, gdzie się coś znajduje. A w Polsce jest naprawdę wiele miejscowości o ciekawych nazwach...

Wspomnienie z czasów rywalizacji Małysza z Hannawaldem - zawsze dzielny Bogusław Linda stara się pomóc naszemu zawodnikowi... Ten sam aktor widywany był również w innej roli ;-)

I jeszcze trochę starych obrazków pościąganych już nie wiadomo skąd...

 
Cały Internet zachwyca się japońskimi programami rozrywkowymi i teleturniejami, których fragmenty mozna znaleźć w serwisach takich jak YouTube i podobnych. Są one zrobione z niezwykłą fantazją i pełne zupełnie zwariowanych zabaw, na które nigdy nie wpadła żadna europejska czy amerykańska telewizja... A cały szał zaczął się kilka lat temu od słynnego ping-ponga w stylu Matrixa... Mnie oprócz tego szczególnie podobają się:

  • Algorytmiczny marsz. Obejrzyj cierpliwie niezbyt ciekawą pierwszą połowę filmiku, bo dopiero w drugiej w całej okazałości widać, jak ta zabawa działa... ;-)
  • Film niby głupi, ale oglądając go nie jestem w stanie opanować śmiechu :-). Jeden z najlepszych "rozweselaczy", jakie widziałem. Aaaaa!
  • Klasyka żartów po japońsku, czyli potwory wyskakujące na ludzi, strzelające papierosy, spadające ni stąd ni zowąd głazy itp.:
    film 1 - film 2 - film 3

Poza Japonią też potrafią straszyć Bogu ducha winnych ludzi - na przykład kserokopiarką...

A to już kultowa niemiecka makabreska Staplerfahrer Klaus. Zaczyna się nudnawo, zaś potem krew się leje niczym w "Kill Billu", ale obejrzeć naprawdę warto... Jest też i wersja z angielskimi napisami, jeżeli ktoś woli, choć do oglądania tego filmu zrozumienie dialogów naprawdę nie jest konieczne... ;-)

Hmmm... po takim przeżyciu ta winda wydaje się zupełnie niewinna... Wróćmy jednak do humoru lżejszego kalibru, aby się przekonać, że nie zawsze warto sekretarce dawać do pracy komputer...

Językowe kłopoty Włocha, który wybrał się na Maltę, znają już chyba wszyscy... Znacie? To posłuchajcie ;-) (plik MP3, po angielsku)

Niebieski Licznik - rozmowa klientki z zakładem energetycznym (MP3). Posłuchaj koniecznie! Bije wszelkie rekordy absurdu!

 
I to byłoby chyba tyle remanentu ze staroci... Dotrwał ktoś do tego miejsca...? ;-)

komentarze (0) >>>

Stars in Black (i nie tylko)

2007-12-10

Czy widziałeś/aś film Stars in Black? Jeżeli nie, to nie znasz najbardziej kultowej produkcji polskiego kina niezależnego... Masz sporo do nadrobienia! ;-) ...

czytaj więcej >>>

Dowcipy matematyczno-fizyczne

2007-12-09

Podobnie jak dowcipy informatyczne, także i ten rodzaj "branżowego" humoru pojawia się w sieci, choć dużo rzadziej... Tu zamieszczam kilka klasyków tego gatunku ...

czytaj więcej >>>

They're taking the hobbits to Isengard!

2007-12-10

Wejście na ekrany kin filmu "Władca Pierścieni" wywołało oczywiście lawinę parodii i przeróbek, które pojawiły się w Internecie. Zazwyczaj niestety były one bardzo niskich lotów - "parodia" sprowadzał ...

czytaj więcej >>>

 

W samo sedno

2016-03-01

Taką oto historyjkę znalazłem w serwisie Piekielni.pl, który czasami odwiedzam. Te kilka zdań chyba najbardziej zwięźle, jak to jest możliwe, podsumowuje dość niestety popularny sposób myślenia pewneg ...

czytaj więcej >>>

Kolęda dla informatyków :)

2015-12-30

Co prawda święta już minęły, ale to wciąż okres, w którym tradycyjnie śpiewa się kolędy, dlatego też pozwalam sobie podzielić się z Wami informatyczną kolędą ;), którą - choć stara (jak wynika z przes ...

czytaj więcej >>>

Apteczna zagadka

2013-11-07

Poszedłem wczoraj do apteki kupić aspirynę. Lek dosyć często przeze mnie wykorzystywany, toteż zapas się skończył i trzeba było go odnowić. I oto kto by się spodziewał, w jaki sposób można rozpisać na ...

czytaj więcej >>>